Praktyczny poradnik
Jak można było wnioskować z wpisu o źródłach informacji do planowania miejskich wypadów, na czas majówki postanowiliśmy zawieruszyć się gdzieś w Atenach i ich okolicach. Na pełnoprawną relację z wypadu przyjdzie jeszcze czas, natomiast w niniejszym wpisie natomiast chciałbym opisać kilka przyziemnych kwestii związanych z planowaniem wypadu do Aten. Ile czasu tam spędzić, co zobaczyć, czego spróbować? Przekonajmy się…
Spis treści
Słowem wstępu
Do Aten dostaliśmy się samolotem, więc nie uważam za sensowne opisywania tutaj innych środków transportu umożliwiających dostanie się na miejsce. Wybieraliśmy się w składzie 5-osobowym i planowaliśmy zobaczyć możliwie jak najwięcej miejsc w ciągu 6-dniowego wypadu do Grecji, zachowując przy tym trochę czasu na wypoczynek. Niniejszy wpis traktuje jednak głównie o Atenach i pomysłach na to, co można tam porobić w takim kilkuosobowym składzie, bez zbyt wielu akapitów na okolice miasta i wyspy w pobliżu.
Przed wyjazdem
Na ile czasu polecieć do Aten?
Na Ateny zaplanowaliśmy trzy dni, czyli połowę naszego pobytu w Grecji. Tyle czasu wystarcza na zobaczenie głównych placówek archeologicznych i kilku głównych punktów widokowych (Likawitos, Filopapou) i dzielnic centrum. Uważam jednak, że jest to za mało czasu, żeby na spokojnie poszwendać się po ateńskich uliczkach i poznać mniej turystyczne miejscówki.
Gdybym miał jeszcze raz zaplanować wypad do Grecji, na Ateny wolałbym jednak poświęcić raczej więcej czasu. Cztery, może pięć dni – myślę, że tyle wystarczyłoby na chwilę relaksu w urokliwych knajpach i zajrzenie do większej ilości kawiarni. No i na więcej wypoczynku, bo mając tylko trzy dni na zwiedzenie stolicy Aten, nie za wiele jest chwil na posiedzenie. Raczej chodzi się z miejsca w miejsce. Albo zwiedza znacznie mniej miejsc.
W niektórych miejscach w sieci[1][2] natknąłem się na informacje, że w Atenach warto spędzić od dwóch do czterech dni. Jednak bazując na własnym doświadczeniu, skłaniałbym się raczej ku górnej granicy tego zakresu.
Na co zwrócić uwagę rezerwując nocleg?
Rezerwacja noclegu w Atenach to rollercoaster. Na pierwszy rzut oka, Booking.com i Airbnb oferują wiele tanich miejsc noclegowych niemalże w samym centrum. Sami byliśmy bliscy wzięcia pierwszego-lepszego noclegu z w miarę dobrymi opiniami… ale temat rozbił się właśnie o te opinie, o czym wspominałem już m.in. w jednym z moich poprzednich artykułów[3].
Z wpisów na Bookingu wynikało, że wiele tanich noclegów ma swoje problemy. Karaluchy lub pluskwy, nieposprzątany pokój, okolica pełna bezdomnych i narkomanów, brak ciepłej wody, problemy z instalacją elektryczną, problemy z dogadaniem się z właścicielem. Cała litania gorzkich żali. Zatem co robić, jak żyć?
Temat przez chwilę drążyłem, stąd mogę podsunąć kilka ogólnych podpowiedzi, pozwalających na uniknięcie wylistowanych wyżej problemów. Przede wszystkim, internetowe źródła[4][1][5][6][7][8][9] są zgodne: najlepiej unikać placu Omonia, placu Viktoria, dzielnicy Pedion tou Arios oraz niektórych miejsc w Psirri. Natomiast dobrymi miejscami na szukanie noclegu są dzielnice: Monastiraki, Plaka, Kolonaki, Syntagma, Thisio czy Petralona.

Nam udało się znaleźć nocleg w dzielnicy Thisio. Idealne miejsce na wypad do samego serca Aten. Wszystkie ciekawe miejsca w centrum w zasięgu 30-minutowego spaceru, stacja metra Kerameikos dwie przecznice dalej, w okolicy sporo sklepików i kawiarenek, a – dla zainteresowanych – imprezownia Technopolis. I – w tym konkretnym przypadku – bez żadnych ukrytych niespodzianek! Zatem warto poszukać, poświęcić czas na przejrzenie mapy i poczytanie opinii. Bo oprócz spelunek, w Atenach jednak da się wyrwać naprawdę przyzwoite noclegi za niewygórowane pieniądze.
Jak się przygotować do wyjazdu?
Pomińmy takie kwestie jak ubrania adekwatne do pory roku czy ważny dowód osobisty lub paszport. Do Aten, w sezonie wiosenno-letnim, warto zabrać dobry krem do opalania i nakrycie głowy, bo to miasto przy odpowiedniej pogodzie zamienia się w jedną, wielką patelnię.
Nie warto przeholowywać z zabieraniem gotówki – jedyne miejsce, w którym była faktycznie potrzebna, było stoisko gastronomiczne daleko poza Atenami. Choć podobno Grecy lubią dostawać kasę w gotówce[4], to praktycznie wszędzie da się płacić kartą. Dobrym pomysłem wydaje się turystyczna nerka, bo podobno turystom zdarza się czasem utracić coś na korzyść kieszonkowców[1][10][11]. My się z tym nie spotkaliśmy – wspominam tylko, żeby nie było, że nie ostrzegałem.
Oprócz powyższych, w Atenach warto mieć świadomość przysługujących zniżek. Niektóre placówki archeologiczne – zresztą w całej Grecji – pozwalają na darmowe wejście obywatelom Unii Europejskiej w wieku do 25 roku życia (w niektórych przypadkach jest to interpretowane jako „do 26 roku życia”). Bardziej szczegółowo o zniżkach i darmowych dniach w muzeach napisała Asia Barska na swoim blogu podakropolem.pl[12][13] – nie zamierzam tu powielać tego samego i odsyłam tam.
Jeśli chodzi o dokumenty, dla studentów przydatny może być ISIC[14] – Międzynarodowa Legitymacja Studencka – dzięki któremu uzyskaliśmy 50% zniżki na bilety na rejs na Hydrę. Przypuszczam, że dobrym pomysłem będzie też zabranie karty EKUZ[15] – sam o niej zapomniałem, ale to tylko kwestia roztargnienia. Nigdy nie wiadomo, czy coś złego się komuś nie przydarzy.
Last but not least: przed wyjazdem warto kupić sobie bilety skip-the-line na ateńskie placówki archeologiczne i muzea. Dzięki temu unikniecie stania w kolejkach. Bilety do Narodowego Muzeum Archeologicznego i placówek archeologicznych można znaleźć na stronie Hellenic Organization of Cultural Resources Development[16], a bilety do Muzeum Akropolu – na stronie tegoż muzeum[17]. Mała podpowiedź: kupując bilety na Akropol, można wybrać opcję Combined (patrz: screenshoty poniżej). Oprócz wejścia na Akropol, obejmuje ona również Agory Grecką i Rzymską, Lykeion, Bibliotekę Hadriana, Olympiejon i Kerameikos.
Mała dygresja: w Google’u łatwo natknąć się na blogi i portale odsyłające przez linki afiliacyjne do witryny biletowej tiqets.com. Odradzam jednak korzystania z tej stronki, bo to zdzierstwo – za te same bilety, właściciele serwisu liczą sobie nawet po €10 więcej niż oficjalne strony greckiego Ministerstwa Kultury.
P.S.: Pamiętajcie, że płatności kartami internetowymi w sieci nie są – wbrew obiegowej opinii – niebezpieczną formą płatności. Po szczegółowe wyjaśnienie odsyłam do prelekcji Piotra Koniecznego z Niebezpiecznika, zatytułowanej 3 mity cybersecurity[18].
Ateny
Jak dostać się do Aten z lotniska?
Pomijając już to, że do Grecji dostaliśmy się samolotem, to przecież z lotniska też jakoś musieliśmy się jakoś dostać do centrum. W naszym przypadku, sprawdził się transport metrem. Na lotnisko dojeżdża linia numer 3 – warto jednak odnotować na później, że nie każdy skład z tym numerem dojeżdża do końca nitki. Dojeżdżają tu tylko te z oznaczeniem Airport. Te linie kursują mniej więcej co pół godziny od 5:30 do około północy[19], więc nie powinno to stanowić dla nikogo problemu.
Uprzedzając pytania: na stację Kerameikos jechaliśmy około godziny. Przed wyjazdem warto jednak zapisać sobie w zakładkach stronę z rozkładami jazdy ateńskiego metra[20]. Bilety można kupić w automatach przed zejściem do metra. Na tej linii numer 3 z lotniska, w maju 2023 roku kosztują one €9,00 w opcji normalnej.

Alternatywną opcją dostania się do miasta są ekspresowe linie autobusowe krążące całą dobę. Te jeżdżące na lotnisko są oznaczone jako „X” z odpowiednim numerem: X95, X96, X93 lub X97 i jeżdżą kolejno na plac Syntagma, do portu Pireus, do stacji ateńskiego PKS oraz do dzielnicy Elliniko[22] (według rozkładu na maj 2023). Bilety na nie kosztują €5,50, a jedzie się od 60 do 90 minut – zależnie od lokalizacji docelowej.
Na wzmiankę zasługują też inne opcje. Koleją podmiejską można dojechać do Pireusu, natomiast szczegółowe informacje można znaleźć na stronie Hellenic Train[23]. Istnieje też opcja wypożyczenia samochodu – niektóre wypożyczalnie oferują transport do siebie z lotniska i w drugą stronę. Zawsze pozostaje też zwykłe wezwanie taksówki. Z tą ostatnią opcją wiąże się ciekawostka: można to robić za pomocą aplikacji… Uber. Tak, ten sam, przeciw któremu protestowali taksówkarze w wielu europejskich miastach.
Jak przemieszczać się po Atenach?
Jeżeli mam być szczery, to za najlepszą możliwą opcję w kwestii przemieszczania się po Atenach uważam tę, która nam wypadła. Mianowicie, przemieszczanie się na piechotę. Znalezienie mieszkania w pobliżu centrum umożliwiło dostanie się w praktycznie każde interesujące nas miejsce pieszo, w nie więcej niż 30 minut.
Jednak, jeśli chodzi o alternatywy, to zdaje się, że najrozsądniejszym środkiem transportu pozostaje metro. Stacje na kilku nitkach obejmują najważniejsze punkty w centrum, takie jak Monastiraki, Plaka czy Kerameikos – a z tych miejsc łatwo już dostać się wszędzie indziej na piechotę.
Samochody są opcją dla wytrwałych i cierpliwych kierowców. Korki, chaos na skrzyżowaniach, niespodziewane drogi jednokierunkowe i swobodne traktowanie czerwonych świateł przez pieszych sprawiają, że oczy trzeba mieć tu nie tylko z tyłu głowy, lecz również z boku i w lusterkach (nie mówię tu jednak o okolicach Aten ani o całej Grecji!). Taksówki mogą być alternatywą dla samochodów, jednak – wiadomo – alternatywą w przeliczeniu wychodzącą drożej. Natomiast jeżeli kogoś interesowałby rower – znalazłem w internecie informację o tym, że nie jest to zbyt bezpieczna opcja w stolicy Grecji[24].
Co zobaczyć w Atenach?
Nie będę tutaj kreował się na konesera antyku. W Atenach zobaczyliśmy przede wszystkim najbardziej charakterystyczne punkty i muzea, a także kilka interesujących miejscówek wokół centrum. Ale pozwolę sobie pokrótce je omówić.
Akropol i zabytki
Akropol ateński jest również oczywistym wyborem. Głupio byłoby polecieć po raz pierwszy do Aten i nie zahaczyć o najbardziej charakterystyczny punkt miasta. Moim zdaniem, nawet mimo niemal stale obecnych tłumów, warto jest zobaczyć to historyczne miejsce i choć przez chwilę poobserwować kunszt dawnych budowniczych. Przy okazji, zbocza wokół Akropolu są dużo mniej oblegane i można przez dłuższą chwilę po nich pospacerować.

Przy zakupie wspomnianego wcześniej biletu kombo (Combined ticket), oprócz samego Akropolu uzyskujemy także wstęp do innych stanowisk archeologicznych: agory ateńskiej, agory rzymskiej, biblioteki Hadriana, świątyni Zeusa, Lykeionu i Kerameikos. Już obejście trzech placówek z tej listy (wliczając Akropol) uzasadnia kosztowo zakup biletu łączonego, więc warto to rozważyć.
Spośród wymienionych, najbardziej interesującym zabytkiem może okazać się starożytna agora grecka (a raczej jej pozostałości) oraz przylegający park ze świątynią Hefajstosa (Hefajstejonem). Warto po tym miejscu pospacerować i poczytać tablice o jego historii. Taka krótka przechadzka edukacyjna świetnie pokazuje to, jak bardzo cywilizacja ludzka potrafiła zmienić jedno miejsce na różne sposoby.
Pozostałe placówki archeologiczne są już nieco mniej pociągające, niemniej jednak nie żałuję, że odhaczyliśmy je wszystkie. Rzymska agora jest niewielkim placykiem, który można obejrzeć nawet bez wchodzenia na jego teren. Na miejscu jest możliwość zajrzenia do Wieży Wiatrów, która przez swe dziwne koleje losu[25] zachowała się wśród ruin w bardzo dobrym stanie.

Pozostałości biblioteki Hadriana, usytuowane w pobliżu obydwu agor, również w dużej mierze mogą zostać obejrzane zza ogrodzenia. Samo miejsce robi pewne wrażenie, jednak dla osób niebędących koneserami historii – a do takich się nie zaliczam – może to nie być priorytetowy punkt programu zwiedzania Aten.
Kerameikos – dzielnica dawnych Aten, przez którą przebiegał mur obronny – jest natomiast dobrym miejscem do pospacerowania przez około godzinę między ruinami dawnych zabudowań i wśród pozostałości prastarej nekropolii. Lykeion to natomiast miejsce o wartości historycznej, lecz – podobnie jak Kerameikos – większe wrażenie pewnie robi na osobach znających jego historię. Natomiast teren Świątyni Zeusa Olimpijskiego był pewnym rozczarowaniem – główna atrakcja, czyli kolumny dawniej stanowiące samą świątynie, była obstawiona z niemal każdej strony rusztowaniami, więc nie za wiele można było tak naprawdę zobaczyć. I łuk Hadriana – mimo że na swój sposób imponujący – nie zatuszował tego wrażenia.
Ogółem mówiąc, placówki archeologiczne – może poza starożytną agorą ateńską – nie muszą być traktowane jako priorytetowe punkty przy zwiedzaniu Aten. Gdybyśmy mieli spędzić w Atenach jeden dzień mniej, to właśnie z tych miejsc bym zrezygnował w pierwszej kolejności. Jednak na ich plus dopisuję to, że w praktycznie każdym takim miejscu dostępne są tablice informacyjne w języku angielskim (choć część z nich więcej mówi o materiale kamieni niż o faktycznej historii miejsc), jakiś rodzaj wystawy artefaktów oraz… toalety. Czyli nie płaci się tam za samo przejście przez bramkę, cena jest uzasadniona również takimi „udogodnieniami”.

Dodatkiem do powyższej listy jest też Stadion Panatenajski. Jest to wybudowany w całości z marmuru obiekt sportowy, w którym metę ma klasyczny maraton Grecki – ten z Maratonu do Aten. Można na ten stadion wejść, jednak nie sądzę, żeby miało to większy sens. Od frontu cały obiekt widać jak na dłoni i dopłacanie tych kilku euro pozostawiłbym tylko prawdziwym entuzjastom greckiej architektury lub biegów długodystansowych. W końcu stadion ten w pewnym sensie można traktować jako mekkę olimpijczyków, maratończyków i tak dalej. Jednak trudno tu mówić o tym, żeby stadion miał być placówką archeologiczną, dlatego zostawiłem go na sam koniec tego zestawienia.
Muzea
Narodowe Muzeum Archeologiczne stanowiło pierwszy punkt naszego programu i spędziliśmy w nim mniej więcej 3 godziny. To tam można zobaczyć słynną maskę Agamemnona i wiele dobrze zachowanych rzeźb i przyrządów z antyku. Nie trzeba być koneserem, żeby patrząc na to wszystko uświadomić sobie, jak długa historia płynie za wystawionymi artefaktami.

Naturalnym uzupełnieniem do ateńskiego Akropolu jest oczywiście Muzeum Akropolu. To w nim znajdziemy te elementy budowli z Akropolu, które z różnych przyczyn zostały z samego wzgórza wyniesione. W przeciwieństwie do Narodowego Muzeum Archeologicznego, Muzeum Akropolu to miejsce dużo bardziej przystępne – ma bardziej skrojoną tematycznie wystawę, która w wielu miejscach dużo bardziej przyciąga oko i zachęca do kontemplacji. Tu również można spędzić mniej więcej 3 godziny (nam wyszło nieco mniej), a jako opcję warto rozważyć wypicie kawy w kawiarni na piętrze, z widokiem na centrum Aten. Nam się to nie udało ze względu na pogodę, ale myślę, że jest to i tak nienajgorszy pomysł.
Wzgórza
Bardzo dobrym pomysłem jest wejście na wzgórza w pobliżu centrum Aten: Likavitos, Pnyks czy Filopappou. Z każdego z nich można obejrzeć sobie panoramę Aten oraz teren Akropolu z dobrej wysokości i o praktycznie każdej porze dnia. Dopiero z perspektywy tych kilkuset metrów można zauważyć, jak ogromnym miastem jest stolica Grecji i uzmysłowić sobie, jakie wrażenie na pradawnych mieszkańcach tych okolic musiały robić monumentalne budowle Partenonu i innych świątyń akropolu.

Zwieńczony bizantyjskim kościółkiem Likavitos można zdobyć kolejką (teleferikiem) od strony dzielnicy Kolonaki lub po prostu podchodząc na niego pieszo. Widok z tego miejsca jest wart zapamiętania, choć w godzinach popołudniowych może być trudno zrobić z niego miejsca nieujmujące tłumu turystów. Niemniej jednak, wysokość robi tu wrażenie.
Pnyks i Filopappou jednak też mają swoje zalety. Są położone bliżej akropolu i roztacza się z nich widok na stare zabudowania. Można pokusić się o kilka ciekawych kadrów na zdjęciach. Sam Filopappou natomiast jest wystarczająco wysoki, by z jednej strony było widać z niego akropol na tle panoramy Aten, a z drugiej portowe miasto Pireus i roztaczającą się na horyzoncie zatokę Sarońską. Zdecydowanie polecam oba te miejsca.

Inne ciekawe miejsca
Wyżej wymienione propozycje są najbardziej sztandarowymi punktami, jeżeli chodzi o wypad do Aten, ale zdecydowanie nie wyczerpują listy. Z innych propozycji, warto wybrać się na plac Syntagma, pod budynek greckiego parlamentu, żeby zobaczyć zmianę warty ewzonów (najbardziej uroczysta opcja: niedziela, godzina 11)[26]. Dobrym pomysłem jest też spacer po Ogrodzie Narodowym Aten nieopodal – parku z wieloma importowanymi rodzajami roślin, mini-zoo i urokliwymi bajorkami z karpiami koi i żółwiami.
Warto również poszwendać się po okolicach centrum Aten. Zobaczyć murale i kolorowe budynki w dzielnicy Psirri. Przejść się przez Główny Targ Aten (to opcja dla osób mniej podatnych na drastyczne widoki). Pospacerować po Anafiotice – dzielnicy z budynkami wzorowanymi na architekturze kreteńskiej. Lub zobaczyć tą słynną Eksarchię – o ile akurat nie zaczynają się w niej jakieś protesty czy zamieszki[4]. To tylko niektóre z opcji, ale i tak może zabraknąć czasu na odhaczenie ich wszystkich w ciągu trzy- lub czterodniowego wypadu.

Czego spróbować w Atenach?
Przed wylotem, przygotowałem sobie listę rzeczy, które chciałbym w Atenach spróbować zjeść lub wypić. Nie jest to nic rewolucyjnego, ale podejrzewam, że wygodnie jest mieć to zebrane w jednym miejscu.
W kwestiach obiadowych, grecki street food jest bardzo satysfakcjonującą opcją. Podstawowymi daniami do przetestowania są souvlaki (placek pita z warzywami, sosem i mięsem) oraz falafele (opcja wegetariańska). Warto spróbować też greckiej sałatki, która – wbrew temu co serwuje się u nas – nie zawiera sałaty.
Greckie obwarzanki koulouraki są dobrą opcją na śniadaniową przekąskę, choć osobiście bardziej polubiłem pitę – czyli ciasto filo nadziewane jakimś dodatkiem, np. szpinakiem, twarogiem czy mięsem kurczaka. Natomiast na deser, ciekawą opcją jest bougatsa – kremowy odpowiednik naszej karpatki. Alternatywnie, przy kawie dopchać się można jedząc loukoumades – mocno słodzone greckie pączki.


Jako miłośnik kawy nie mogę też przemilczeć rekomendacji różnych wariacji tego napoju. Mając przez cały czas pod mieszkaniem kawiarnię, przetestowałem kilka różnych opcji i bardzo przypadły mi do gustu freddo espresso oraz freddo cappuccino – czyli espresso na lodzie (cappuccino – to samo, z dodatkiem spienionego mleka). Tradycyjna kawa grecka (znana poza Grecją jako turecka) okazała się nazbyt ziemista jak na moje standardy, ale jeżeli ktoś lubi czarny trunek w wersji gorzkiej, to warto spróbować.
Żeby trochę bardziej poczuć ducha czasu, zdecydowaliśmy się też na spróbowanie ouzo – greckiej wódki o smaku anyżowym. Niestety, jak na moje (i nie tylko moje) polskie podniebienie, ten smak zdecydowanie nie był najlepszym wspomnieniem wyjazdu. W jakimś podkaście obiło mi się o uszy, że ouzo jest całkiem pijalne ze Spritem. Niestety (a może na szczęście?) nie sprawdziłem tej opcji, więc nie mogę podzielić się wrażeniami.
Jeśli chodzi o konkretne knajpy, to do gustu przypadła mi polecana wszędzie budka z souvlakami o wdzięcznej nazwie Kosta’s Souvlaki – mały, wciśnięty między budynki biznes rodzinny ciągnący się od lat. Doskonale przyrządzone greckie potrawy dostaliśmy w restauracji Psarras Taverna, natomiast innego dnia spróbowaliśmy knajpy Krasopoulio tou Kokkora w dzielnicy Psirri – tam niewygórowane pieniądze również dostaliśmy świetnie przyrządzone jedzonko w stylu greckim. Zdecydowanie polecam.

W tym miejscu jeszcze chciałbym ostrzec wszystkich przed pewnym szczegółem odnośnie do greckich knajp. Mianowicie, jeżeli kelner przynosi przed jedzeniem chleb i wodę, to jeżeli nie zamierzacie z tego skorzystać – powiedzcie to od razu. Grecy z automatu doliczają opłatę za te miłe startery. W większości wypadków nie jest ona wysoka[27][28][29], jednak nam zdarzyło się za nie zapłacić aż €9: 5 osób, każda po €1,80 (mówimy o polecanej wyżej knajpie Psarras Taverna). Sporo, jak za jedną butelkę wody, chleb i małą miseczkę oliwek. Tak nas to zraziło, że potem – w innych lokalach – dostając darmowe ciasto, mieliśmy obawy, czy aby nie przyjdzie nam za nie później zapłacić ekstra.
Ogólne przemyślenia
W żadnym razie nie ukrywam tego, że nie jestem jakimś wielkim koneserem zagranicznej kultury. Na pierwszym wypadzie do Aten postawiliśmy na najbardziej sztandarowe i pewnie oklepane miejscówki. Niemniej jednak uważam, że było warto się na coś takiego wybrać, bo nawet mając do dyspozycji aż 4 dni, trudno było zmieścić się ze wszystkimi podstawowymi opcjami na zwiedzanie w Atenach. A przecież kiedyś trzeba się przejść do knajpy, zjeść kolację czy pograć w karty. Urlop to urlop.
Choć uważam, że niektóre z placówek archeologicznych można sobie odpuścić, to cieszę się, że ostatecznie tego nie zrobiłem. Ruszanie się z miejsca w miejsce pozwoliło na dużo lepsze zapoznanie się z wieloma uliczkami w Atenach i znalezienie kilku interesujących lokali i miejsc. Mogliśmy dzięki temu poobserwować co można w Atenach kupić, jak przechodzić przez ulice i zobaczyć, jak wygląda stolica Grecji od kuchni.
Gdybym miał zrobić to wszystko inaczej, to zastanowiłbym się nad jakimś przewodnikiem na miejscu. Co by nie mówić, tablice i opisy zabytków nie wyjaśniały całej historii zwiedzanych miejsc i oglądanych artefaktów i miło było popodsłuchiwać przewodników opowiadających grupom faktyczne historie stojące za różnymi oglądanymi zabytkami. Oszczędziłoby mi to też pewnie sporo przeszukiwania sieci i zbierania informacji. No cóż, człowiek uczy się na błędach. Być może innym razem faktycznie zdecydowałbym się na przewodnika. Ale i bez tego było całkiem w porządku.
Poza Atenami
Ateny same w sobie są interesującym punktem, ale zdecydowanie nie wyczerpują tematu Attyki i okolic. Dlatego warto w swoich planach – zwłaszcza jeżeli są dłuższe niż kilkudniowe – uwzględnić również ruszenie się gdzieś poza samą stolicę. W jaki sposób i gdzie? To chciałbym omówić krótko w kolejnych akapitach.
Jak wyruszyć poza Ateny?
Jeżeli do Aten przylecieliśmy samolotem, to tak naprawdę realne opcje na wyruszenie poza miasto są trzy. Pierwsza z nich to dojechanie do Pireusu i wypłynięcie z tamtejszego portu na jedną z wielu greckich wysp. Druga: skorzystanie z autobusu jadącego do miejsca, które chcemy zwiedzić – można się w ten sposób dostać np. do Koryntu[30] czy na przylądek Sunion[31]. Trzecią opcją jest natomiast skorzystanie z jednej z wielu dostępnych wypożyczalni samochodów i wyruszenie z Aten na wypożyczonych czterech kółkach.

Wydaje mi się, że opcja z autobusami jest stosunkowo mało wygodna. Nie wyobrażam sobie pojechać na cały dzień w kierunku przylądku Sunion czy do Koryntu. A obskoczenie tych miejsc w ramach jednego dnia byłoby słabo wykonalne autobusami. Dlatego pozostają dwie sensowne ścieżki: wypożyczenie auta lub kupienie biletu na rejs.
Ale gdzie można się tymi sposobami dostać? Lista miejsc jest całkiem spora, więc postanowiłem podrzucić tylko propozycje tych, które sami zwiedziliśmy podczas wypadu oraz tych, które zdążyłem przed wyjazdem przeanalizować.
W jakie miejsca pojechać z Aten?
Jeżeli chodzi o transport samochodowy (alternatywnie: autobusowy), to podstawowym kierunkiem wyjazdu wydają się być okolice Koryntu. My zdecydowaliśmy się najpierw zobaczyć ten słynny 6-kilometrowy Kanał Koryncki, a następnie go przekroczyć i pojechać na Peloponez, w kierunku Akrokoryntu.
Akrokorynt jest kolejną placówką archeologiczną, tyle że z całkiem bogatą historią. Grecy, Rzymianie, Bizantyjczycy – ciekawa historia[32] jak na położoną na wzgórzach twierdzę. Jako ciekawostkę, warto przed odwiedzeniem tego miejsca poczytać o córach Koryntu[33]. Dziwna historia. Natomiast co do zwiedzania – 2 godziny powinny wystarczyć na obejście wszystkiego.

Jeszcze jednym przystankiem na Peloponezie może być placówka archeologiczna Epidauros. O ile same ruiny dawnej świątyni Asklepiosa – służącej jako odpowiednik szpitala – mogą nie robić aż takiego wrażenia, o tyle dobrze zachowany teatr z IV wieku p.n.e. już jak najbardziej je robi. Nie dziwię się w ogóle, że jest on jedną z propozycji na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Całość da się odwiedzić również w mniej więcej 2 godziny, choć można to przedłużyć. Nigdy nie wiadomo, czy w centrum teatru z akustyki nie potrafi skorzystać ktoś, kto umie śpiewać. My akurat na coś takiego trafiliśmy. Po wszystkim, na obiad można zajechać do samego Epidauros. Miejscowość niezbyt interesująca, ale można dostać przyzwoite jedzonko w nabrzeżnych tawernach.
Opcjami, które rozważaliśmy na Peloponezie oprócz powyższych, były także zabytki w Mykenach oraz wulkan Methana i jego okolice, w których można znaleźć kilka fortyfikacji morskich oraz gorące źródła. Więcej rzeczy nie chcę tu wymieniać, bo z Aten można pojechać również w inne strony.

Alternatywnym kierunkiem mogą być okolice Maratonu – miejscowości znanej z bitwy, po której Filippides miał pobiec do Aten i przekazać mieszkańcom wiadomość o zwycięstwie nad Persami, a następnie umrzeć z wycieńczenia. Aktualnie, Maraton to niewielka miejscowość mająca do zaoferowania przede wszystkim Muzeum Maratonu oraz sztuczne jezioro nieopodal. Samego muzeum nie odwiedziliśmy, ale przypuszczam, że włączając w plany i to i jezioro, powinno się zakładać nie więcej niż 3 godziny na całość. W przypadku dobrej pogody, można w tych okolicach zahaczyć również o piaszczystą plażę Schinias Beach (gr. Παραλία Σχινιά)[34].
Oczywistym wyborem w pobliżu Aten jest także przylądek Sunion. Znany jest on głównie z pozostałości świątyni Posejdona, wzmiankowany był też przez samego Homera w Odysei[35]. Byliśmy tam w okolicach zachodu słońca i zapłaciliśmy tam po €10 za wstęp. W gruncie rzeczy było warto – mimo niezbyt trafionej pogody na zachody słońca, masywne kolumny w taki miejscu naprawdę wyglądały imponująco. Zdecydowanie lepiej niż większość placówek archeologicznych w samych Atenach.
Innym miejscem leżącym w podobnym kierunku co Sunion, jest jezioro Vouliagmeni. Dobre miejsce na kąpiel przy złej pogodzie. Jego historia jest mniej więcej taka, że około 2000 lat temu zawaliła się tu jaskinia i doszło do pomieszania się wody morskiej z podziemnymi wodami termalnymi[36][37]. My nie zdążyliśmy tam zajechać, ale jeżeli ktoś się tam znajdzie – chętnie bym się dowiedział, czy woda faktycznie jest cieplejsza niż w morzu.

Jeżeli chodzi tu o miejsca dookoła Aten, to na tym poprzestanę. Propozycji jest kilka i nie chcę na siłę wymyślać i polecać czegoś, czego nawet nie sprawdziłem przed swoim pierwszym wypadem do Grecji. Ale jeżeli ktoś zna jakieś ciekawsze propozycje – zawsze może wymienić się wiedzą z innymi poprzez sekcję komentarzy.
Które wyspy są warte uwagi?
Przed wylotem do Grecji, przejrzeliśmy z Basią kilka opcji wysp do odwiedzenia. Doszliśmy do wniosku, że niezależnie od opcji, na rejs trzeba po prostu przeznaczyć cały dzień w całości. Jedyną kwestią logistyczną jest wybór portu – Pireus lub Rafina – oraz metody dostania się do niego. My wybraliśmy wypłynięcie z Pireusu jako portu o większym i ciekawszym wyborze. No i z nieco prostszym dojazdem, bo wystarczyło wybrać linię metra. A że metro mieliśmy blisko od wynajętego noclegu, to ten strzał okazał się trafiony.
Po dłuższym researchu, ostatecznie padło na rejs na Hydrę. Wyspę, na której przez kilka lat pomieszkiwał słynny muzyk-poeta Leonard Cohen. Wyspę, na której nie ma ruchu samochodowego i której flota przez wiele lat stanowiła morską potęgę[38]. Wyspę z piękną, gęstą zabudową i równie dobrymi widokami w niezamieszkanej części. Warto wybrać się tam na Eros, najwyższy szczyt i popodziwiać roztaczający się widok na wyspiarskie klasztory, samo miasteczko Hydra i wody otaczających wyspę mórz.

Gdybyśmy jednak nie zdecydowali się na Hydrę, drugim wyborem były wyspy Egina i Moni, proponowane przez Joannę Barską na blogu Podakropolem.pl[39] jako jedna wycieczka. Trekking przez Eginę w kierunku antycznych pozostałości i krótki wypad na niezamieszkaną Moni wydawały się całkiem kuszącą opcją. Niestety, nie mogę powiedzieć, czy byłaby to opcja lepsza niż Hydra. Ale jeżeli tak, to nie sądzę, że dużo lepsza. Hydra była piękna.
Alternatywą dla osób nastawionych na imprezowanie i zakupy wydaje się być natomiast wyspa Mykonos, znana ponoć jako imprezowa wyspa Grecji (ang. Greek party island)[40]. Jednak sam wypad na tę wyspę wydaje się być dużo większym przedsięwzięciem. Rejs może trwać nawet do 5 godzin, a na miejscu podobno warto zastanowić się nad wypożyczeniem samochodu – choć linie autobusowe też nie powinny odstawać od reszty Europy.
Jeżeli chodzi o wyspy, to trzy powyższe opcje są moim zdaniem dobrymi miejscami do rozważenia podczas planowania wypadu. Zależnie od tego, czego kto oczekuje. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że wymienienie raptem czterech wysepek w żaden sposób nie wyczerpuje wszystkich możliwości dostępnych w Atenach, ale od czegoś trzeba przecież zacząć swoją przygodę z Grecją!
Podsumowanie
Jeżeli chodzi o planowanie pierwszego wypadu do Aten, to na tym chciałbym zakończyć niniejszy wpis. Mimo tego, że chciałem tylko wysokopoziomowo zarysować dostępne w stolicy Grecji opcje, cały tekst wyszedł dość obszerny. Mam jednak nadzieję, że zbiera on kilka przydatnych informacji i rozwiewa choć część wątpliwości dotyczących planowania kilkudniowego pobytu w tej europejskiej metropolii.
Jeżeli natomiast jakiś temat wymagałby dodatkowego poruszenia, to zachęcam do wypowiedzenia się w sekcji komentarzy. Nigdy nie wiadomo, czy z jakiegoś wątku nie powstałby kolejny, bardziej ukierunkowany tekst!
Źródła informacji
[1] „Athens, Greece – The 2023 Travel Guide”. https://santorinidave.com/athens#athens-faq (dostęp 22 maj 2023).
[2] 131214, „Athens – I’m underwhelmed”, r/travel, 22 kwiecień 2018. https://www.reddit.com/r/travel/comments/8e4t4i/athens_im_underwhelmed/ (dostęp 22 maj 2023).
[3] K. Borucki, „Gdzie szukać informacji przed miejskim wypadem? – Zawieruszony Blog”, Zawieruszony Blog. https://zawieruszony.blog/2023/03/26/gdzie-szukac-informacji-przed-miejskim-wypadem/ (dostęp 22 maj 2023).
[4] „22 Things to Know Before You Go to Athens”, Roads & Kingdoms, 7 luty 2018. https://roadsandkingdoms.com/2018/know-before-you-go-to-athens/ (dostęp 22 maj 2023).
[5] J. Barska, „W jakich dzielnicach NIE rezerwować hoteli w centrum Aten |”, Pod Akropolem, 1 kwiecień 2020. https://www.podakropolem.pl/w-jakich-dzielnicach-nie-rezerwowac-hoteli-w-centrum-aten/ (dostęp 22 maj 2023).
[6] Habodf123, „Dangerous places in Athens?”, r/greece, 31 sierpień 2022. https://www.reddit.com/r/greece/comments/x2axxc/dangerous_places_in_athens/ (dostęp 22 maj 2023).
[7] Another_Reddit, „Where to stay (and where to avoid) in Athens?”, r/GreeceTravel, 15 czerwiec 2022. https://www.reddit.com/r/GreeceTravel/comments/vd42wm/where_to_stay_and_where_to_avoid_in_athens/ (dostęp 22 maj 2023).
[8] panache123, „Best neighbourhood to stay in Athens for 2 days?”, r/travel, 17 luty 2019. https://www.reddit.com/r/travel/comments/ark1ng/best_neighbourhood_to_stay_in_athens_for_2_days/ (dostęp 22 maj 2023).
[9] sotirisdimi, „To anyone who have visited Athens, Greece what you like the most?”, r/travel, 10 marzec 2022. https://www.reddit.com/r/travel/comments/tam7vc/to_anyone_who_have_visited_athens_greece_what_you/ (dostęp 22 maj 2023).
[10] whyRUsoconvinced, „How safe is Athens?”, r/athina, 9 kwiecień 2020. https://www.reddit.com/r/athina/comments/fxytqe/how_safe_is_athens/ (dostęp 22 maj 2023).
[11] donutsam, „Watch out in Athens”, r/solotravel, 21 wrzesień 2018. https://www.reddit.com/r/solotravel/comments/9hp5oi/watch_out_in_athens/ (dostęp 22 maj 2023).
[12] J. Barska, „Ile kosztuje bilet na Akropol?”, Pod Akropolem, 13 czerwiec 2018. https://www.podakropolem.pl/ile-kosztuje-bilet-na-akropol/ (dostęp 22 maj 2023).
[13] J. Barska, „Kiedy odwiedzić ateńskie muzea za darmo?”, Pod Akropolem, 23 grudzień 2017. https://www.podakropolem.pl/odwiedzic-atenskie-muzea-darmo/ (dostęp 22 maj 2023).
[14] „ISIC – Twoja Międzynarodowa Legitymacja Studencka”, ISIC – Więcej możliwości dla wyjątkowych ludzi! https://www.isic.pl/pl/ (dostęp 22 maj 2023).
[15] „Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ)”, Pacjent. http://pacjent.gov.pl/ekuz (dostęp 22 maj 2023).
[16] „Buy your tickets online | Greek Archaeological Sites | e-tickets Greece”. https://etickets.tap.gr/webengines/tap_b2c/english/tap.exe?PM=P1 (dostęp 22 maj 2023).
[17] „The Acropolis Museum – Tickets”. https://etickets.theacropolismuseum.gr/?culture=en (dostęp 22 maj 2023).
[18] 3 mity cybersecurity | Piotr Konieczny | TEDxKatowice, (17 styczeń 2020). Dostęp: 22 maj 2023. [Online Video]. Dostępne na: https://www.youtube.com/watch?v=wDGAkp1sHM4
[19] „Athens Transportation Guide – How to Get In & Around the City”, Santorini Dave, 26 styczeń 2023. https://santorinidave.com/athens-transportation (dostęp 22 maj 2023).
[20] „Timetables | ΣΤΑΣΥ”, 15 luty 2022. https://stasy.gr/en/timetables/ (dostęp 22 maj 2023).
[21] „Map | ΣΤΑΣΥ”, 30 grudzień 2021. https://stasy.gr/en/timetables/map/ (dostęp 22 maj 2023).
[22] „Airport Express Bus Lines – OASA”. https://www.oasa.gr/en/visit-athens/airport-express-bus-lines/ (dostęp 22 maj 2023).
[23] „Home | Hellenic Train”. https://www.hellenictrain.gr/en (dostęp 22 maj 2023).
[24] „Visiting Athens for 5 days, what would be the MUST-SEE places you’d recommend? [X-Post incorrectly from /r/Athens] : greece”. https://www.reddit.com/r/greece/comments/jr8m2/visiting_athens_for_5_days_what_would_be_the/ (dostęp 29 maj 2023).
[25] J. Barska, „Ateny mniej znane: śladami Imperium Osmańskiego”, Pod Akropolem, 22 marzec 2018. https://www.podakropolem.pl/ateny-znane-sladami-imperium-osmanskiego/ (dostęp 29 maj 2023).
[26] Ż. Barska, „Ateny za darmo, czyli zwiedzanie stolicy Grecji bez wydawania pieniędzy”, Pod Akropolem, 28 luty 2018. https://www.podakropolem.pl/ateny-za-darmo-zwiedzanie-stolicy-grecji-bez-wydawania-pieniedzy/ (dostęp 29 maj 2023).
[27] „bread on the table and you are charged ? – Santorini Forum – Tripadvisor”. https://www.tripadvisor.com/ShowTopic-g189433-i245-k138276-Bread_on_the_table_and_you_are_charged-Santorini_Cyclades_South_Aegean.html (dostęp 29 maj 2023).
[28] risicovol, „I ate at a restaurant in Athens and got this bill. Can anyone translate it and what’s the 8€ for?”, r/greece, 13 listopad 2022. https://www.reddit.com/r/greece/comments/ytuf0b/i_ate_at_a_restaurant_in_athens_and_got_this_bill/ (dostęp 29 maj 2023).
[29] „Grecka tawerna – woda i chleb – Ciekawostki”, Blog dla miłośników Grecji!, 16 kwiecień 2021. https://www.kochajacgrecje.pl/2021/04/16/grecka-tawerna-woda-i-chleb/ (dostęp 29 maj 2023).
[30] „Athens to Corinth Bus ticket from €7 – GetByBus”. https://getbybus.com/en/bus-athens-to-corinth (dostęp 29 maj 2023).
[31] „Ktel Attikis”. http://ktelattikis.gr/en/sounioen (dostęp 29 maj 2023).
[32] „Akrokorynt”, Wikipedia, wolna encyklopedia. 14 styczeń 2022. Dostęp: 30 maj 2023. [Online]. Dostępne na: https://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Akrokorynt&oldid=65943198
[33] „Córy Koryntu… podobno i piękne i bogate – tylko pozazdrościć”, https://zwiedzo-maniacy.pl/. https://zwiedzo-maniacy.pl/korynt (dostęp 30 maj 2023).
[34] „Galazia Akti · Grecja”, Galazia Akti · Grecja. https://www.google.com/maps/place/Schinias+Beach (dostęp 30 maj 2023).
[35] „Przylądek Sunion i Świątynia Posejdona – zwiedzanie, dojazd, historia”. https://www.podrozepoeuropie.pl/przyladek-sunion-i-swiatynia-posejdona/ (dostęp 30 maj 2023).
[36] balkanyrudej, „Vouliagmeni – relaks w termalnym jeziorze na obrzeżach Aten”, Bałkany według Rudej, 5 czerwiec 2022. https://balkanyrudej.pl/jezioro-vouliagmeni/ (dostęp 30 maj 2023).
[37] J. Barska, „3 plaże w Atenach +1 miejsce do kąpieli morskich”, Pod Akropolem, 2 marzec 2022. https://www.podakropolem.pl/3-plaze-w-atenach-1-miejsce-do-kapieli-morskich/ (dostęp 30 maj 2023).
[38] zlotaproporcja.pl, „Hydra. Perełka Wysp Sarońskich i wyspa (prawie) bez samochodów.”, Food & travel blog zlotapropocja.pl, 21 październik 2019. https://www.zlotaproporcja.pl/2019/10/21/hydra-wyspa-wyspy-saronskie/ (dostęp 30 maj 2023).
[39] J. Barska, „Egina i Moni – dwie piękne wysepki blisko Aten”, Pod Akropolem, 22 lipiec 2020. https://www.podakropolem.pl/egina-i-moni-dwie-piekne-wysepki-blisko-aten/ (dostęp 30 maj 2023).
[40] „Mykonos – The 2023 Travel Guide – SantoriniDave.com”, Santorini Dave. https://santorinidave.com/mykonos (dostęp 30 maj 2023).



