-
Kilka dni w Zadarze

Zadar, Chorwacja, sierpień 2022
Na tych kilkudniowych wczasach poczułem się młodo. Może dlatego, że ostatni raz w Chorwacji byłem dobrych kilka lat temu? Może dlatego, że mogłem poleżeć na plaży i się chwilę zrelaksować? A może dlatego, że już drugiego dnia dostaliśmy szlaban na klimatyzator? Cóż, trudno powiedzieć.
(więcej…) -
Podsumowanie wypadu do Austrii

Wschodni Tyrol, Austria, sierpień 2022
Opublikowałem już serię wpisów o miejscach, które widzieliśmy z Basią w Austrii w tegoroczne wakacje. Teraz pora na krótkie podsumowanie.
Z kraju wyjeżdżamy 10 sierpnia, chyba koło godziny 9 rano. Wakacje zaczynają się od 850-kilometrowej przejażdżki z Dolnego Śląska do Wschodniego Tyrolu w rytmach deadmau5’a (nostalgicznie), Kraftwerk (tematycznie, jadąc Autobahnem), Gorillaz (nastrojowo) i paru innych artystów. Jakoś trzeba przepędzić ten czas, ale poza wzmianką o muzyce której słuchamy, nic szczególnie interesującego nie ma sensu tu dodawać.
(więcej…) -
Via ferrata Pirknerklamm

Alpy Gailtalskie, Austria, sierpień 2022
Poranek jest naprawdę ładny i zapowiada się na gorący dzień. Przepakowujemy jedzenie i ubrania, zwijamy ciągle jeszcze wilgotny od rosy namiot i upychamy pozostałe rzeczy do samochodu. Następnie idziemy wymeldować się z kempingu Seewiese. Po opłaceniu noclegów, decydujemy się zajść do kempingowej knajpy. Bierzemy po croissancie na drugie śniadanie, ja zamawiam też do niego espresso. Rozsiadamy się przed budynkiem kafejki i podziwiamy pejzaż z namiotami, jeziorem i górami w oddali. Tak zaczyna się ostatni dzień naszego wypadu do Austrii.
(więcej…) -
Glödis, czyli nasz pierwszy trzytysięcznik

Wysokie Taury, Austria, sierpień 2022
Tego dnia wstajemy wyjątkowo wcześnie – nieco po szóstej. Na kempingu Seewiese cisza i spokój. W oddali poranna mgiełka podnosi się znad jeziora Tristachersee. Pogoda zapowiada się świetnie. Dobrze się składa. Właśnie dziś zamierzamy zdobyć Glödis – trzytysięcznik (dokładnie: 3206 m n.p.m.), przypominający Matternhorn, ale położony gdzieś w grupie Schobergruppe, łączącej austriacki Tyrol z Karyntią. Zapowiada się na najdłuższą i najbardziej wymagającą wyprawę tego wyjazdu, ale to nic. Idziemy na pierwszy w życiu trzytysięcznik. Odrobina wysiłku przecież nas do tego nie zniechęci.
(więcej…) -
Wejście na Seekofel

Dolomity Lienzkie, Austria, sierpień 2022
Trzeci poranek podczas pobytu we wschodnim Tyrolu zastaje nas na polu namiotowym Seewiese. Wychodzimy z namiotu i przez chwilę przyglądamy się mgle, podnoszącej się znad jeziora Tristachersee. Tak, przeniesienie się tu z kempingu Falken w Lienz było dobrą decyzją – myślę sobie, wpatrując się w to przelotne zjawisko nad taflą wody. Zamiast odgłosów budowy – blada cisza. Zamiast przyczep kempingowych – luźno rozrzucone namioty. A do tego ten widok na góry w oddali…
(więcej…) -
Spacer pod lodowiec Schlatenkees

Wysokie Taury, Austria, sierpień 2022
Zaczyna się nasz pierwszy dzień w austriackim Tyrolu. Około godziny siódmej rano budzą nas dźwięki budowy toczącej się obok kempingu Falken w Lienz, na którym się zatrzymaliśmy. Z jednej strony to dobrze, bo wstajemy dosyć wcześnie. Z drugiej – wolałbym się budzić przy dźwiękach budzika, nie przy warkocie jeżdżącej kopary i wśród krzyków austriackich budowlańców.
(więcej…) -
Nowy blog, Zawieruszony Blog

Ech, Borucki, znowu zaczynasz z tym swoim blogowaniem od zera? – pomyślało pewnie sporo osób, które zobaczyły zajawkę tego wpisu na moim profilu Facebookowym. Odpowiedź brzmi: Tak, owszem, ale dajcie mi chwilę, zaraz wszystko wyjaśnię. Więc bez zwlekania, przechodzę do wyjaśnienia.
(więcej…)

